Szanowni Państwo!

Morsy Złotniki z przytupem rozpoczęły już sezon morsowy. Z przytupem, bo z okazji Halloween były straszne przebieranki, a z okazji 11 listopada morsowanie w barwach narodowych. Kolejne przebieranki czekają naszych morsów już w grudniu, kiedy to przyjdzie im zanurzyć się w odmęty Jeziora Kierskiego w czerwonych czapeczkach Gwiazdorów i Mikołajów. A może już również w złoto-niebieskich czapkach klubowych, jako że niezmordowana szefowa klubu Ewa Korek zamierza dla swojej wesołej drużyny zamówić klubowe stroje.
A skoro już o Ewie Korek, to w tym roku ta znana i lubiana społeczniczka skrzyknęła ludzi, którzy chcieli wspólnie pojechać rowerami na festyn „Pieczona Pyra”. I dzięki temu można było wrócić do tradycji rajdów rowerowych do Zielątkowa. Rajdów, które wcześniej organizowali Grażyna i Ryszard Głowaccy. Miejmy nadzieję, że Ewa poprowadzi rowerzystów także i w następnych latach. Bo tradycja jest ważna.
Dlatego cieszy też, że o swojej tradycji wciąż pamiętają poznańscy Bambrzy. A i sucholescy, bo przecież Roman Hamelka to mieszkaniec naszej gminy. Przypomnijmy, że Bambrzy trzysta lat temu przybyli w okolice Poznania z Niemiec. W nowej ojczyźnie bardzo szybko się spolonizowali, ale swoją odrębność cenią. Bogate stroje Bambrów, a zwłaszcza Bamberek można podziwiać na wielu miejskich uroczystościach.
Przebieranki w czasie morsowania i pieczenie pyr to zabawa, a rocznicę odzyskania niepodległości świętuje się już raczej na poważnie. Także Bambrzy traktują swoje święto poważnie. A jednak przebieranki, festyny i świętowanie kilka rzeczy łączy. Wspólne morsowanie, wspólne przejazdy rowerowe, korowody w strojach ludowych – to wszystko są okazje do spotykania się, do integracji.
To wszystko czyni też nasze życie atrakcyjniejszym, lepszym.
Inne działanie, które sprzyja integracji społecznej, to głosowanie nad takimi projektami, jak chociażby domki dla ptaków czy imponujący mural na gmachu Ochotniczej Straży Pożarnej.
A działaniem, które czyni nasze życie bogatszym, lepszym, jest edukacja, w tym nauka języków. Pamiętajmy, że kiedy poznajemy nowy język, poznajemy też inny świat. Dlatego tak cieszą sukcesy World Primary School, której to placówce nadano właśnie status szkoły międzynarodowej. Uroczystość z tej okazji uświetnił sam wójt Grzegorz Wojtera. Także i ja miałam zaszczyt na tejże uroczystości reprezentować naszą redakcję. Za zaproszenie dziękuję.
Szanowni Państwo, integracji i lepszemu życiu służy też działalność charytatywna. Dlatego cieszy, że GolęczeWianki zajmą się tej zimy organizacją w naszej gminie 31. już finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Owocnej lektury!