Astrą dojedziesz nawet do gwiazd

Dni Otwarte Astry w salonie Opla Westmotor w Suchym Lesie przyciągnęły sporo ludzi. Można było samochody obejrzeć, odbyć próbną przejażdżkę, a na deser skosztować ciastka z symbolem Opla.

Tłumy przybyłych witał serdecznym uśmiechem dyrektor Regionu Wielkopolskiego Sławomir Gwóźdź. Wśród oglądających znalazł się także sam wójt Grzegorz Wojtera:
– Nie jestem może jakimś wielkim samochodziarzem, nie miałem też jeszcze czasu się przejechać, ale Astra mi się podoba – powiedział nam. – Smakowała mi też kawa i ciastko. Ale przede wszystkim cieszę się, że firma chce się angażować w gminne inicjatywy.

Plusów jest dużo
Zenon Mencwel, w przeciwieństwie do gospodarza gminy, astrą już się przejechał:
– I podobało mi się – zapewnił nas. – Komfort jazdy był wysoki, a samochód spełnia moje wymagania.
Mam opla mokkę, a wcześniej jeździłem vectrą – zdradził nam jeden z mężczyzn. – Jestem zadowolony z marki, samochód jest niedrogi w eksploatacji. Teraz zastanawiam się nad zakupem astry dla mojej córki.
Inni oglądający chętnie wspominali swoje doświadczenia związane z innymi modelami i markami.
– Jeździłam już maluchem, potem uno, a teraz corsą – dodaje pani Elwira.
Corsę mają też Małgorzata i Tadeusz. Wcześniej jeździli gran vitarą i volvo.
– Corsa jest mniejsza od vitary, ale dobrze wyposażona, no i wygodna do miasta, na zakupy – orzekają.
Gertruda i Edmund Pawołkowie najpierw mieli syrenę, którą jeździli 18 lat, potem 3- drzwiową corsę, którą użytkowali 10 lat i obecnie zamienili na wygodniejszą 5- drzwiową.
– Lubię auta, jeżdżę dużo, ale nie przekraczam prędkości – zastrzega pan Edmund. – Nie jestem wariatem, ani piratem.
A co się oglądającym najbardziej podoba w Astrze? Jedna z pań nie ma wątpliwości i jednym tchem wylicza:
– Komputer pokładowy, radio, CD, podgrzewane lusterka, czujniki parkowania z tyłu i regulacja siedzenia kierowcy. Dużo plusów. Tylko kolor chciałabym inny – wzdycha.

Bogini domowego ogniska
– Początek roku 2015 był dla rynku motoryzacyjnego w Wielkopolsce rokiem wyjątkowym, a to za sprawą salonu Opel Westmotor, nowej marki w portfolio Grupy PGD, pierwszej polskiej grupy dealerskiej i prekursora wielomarkowości – podkreśla w rozmowie z nami Aldona Klimek – Kozak, specjalista ds. marketingu. – Ekspansja na rynek wielkopolski, czwarty po Małopolsce, Mazowszu i Śląsku, to kolejny w historii Grupy PGD rozdział. Był to wynik zakupu poznańskiego dealera Opla, dotychczas funkcjonującego pod nazwą CK Auto.
Nazwa „Westmotor” uosabia rozwój Grupy PGD w zachodniej Polsce, a to przez skojarzenie z Westą, rzymską boginią domowego ogniska, ma być też synonimem ciepła i bliskich relacji z klientami.
Przypomnijmy, że salon jest znakomicie zlokalizowany w Suchym Lesie, przy drodze krajowej nr 11. W ofercie ma zarówno samochody osobowe, jak i dostawcze.
– Posiadamy aż 11 samochodów demonstracyjnych, pozwalających na przetestowanie wybranego modelu, a także 50 samochodów dostępnych od ręki – kontynuuje Aldona Klimek – Kozak. – Oferta salonu jest kompleksowa; istnieje możliwość zakupu nowego samochodu, ustalenie dogodnego finansowania (gotówka, kredyt, leasing) oraz ubezpieczenia auta.
Opel Westmotor to jednak nie tylko salon samochodów nowych, ale również Autoryzowany Serwis, w którym dokonać można napraw, przeglądów gwarancyjnych czy wymiany opon. Wspomnieć również należy o salonie samochodów używanych Pewne Używane, który obecnie ma w ofercie aż 38 modeli.

WESTMOTOR
ul. Obornicka 125, Suchy Las
tel. (61) 610 41 41
e-mail: astraV@westmotor.pl
www.westmotor.pl

Jerzy Berger