Biuro poselskie powinno być miejscem spotkań

Nietypowe biuro prowadzi poseł SLD Marek Niedbała. Odbywają się w nim wernisaże artystów i spotkania członków organizacji pozarządowych. A jeśli ktoś chce napić się kawy, sprawdzić coś w sieci i zrobić ksero, to też OK.

– Dość długo szukałem miejsca na biuro – mówi poseł Marek Niedbała. – Chciałem, żeby było łatwo dostępne i widoczne z ulicy. I udało się – dzięki pomocy ZKZL-u znalazłem lokal przy ulicy Ratajczaka 44, a więc w samym centrum Poznania. Na początku obawiałem się, że lokal jest zbyt przestronny, jednak to właśnie dzięki temu mogą odbywać się tam wernisaże i spotkania członków stowarzyszeń.
Do tego lokal jest miejski, a zatem przeznaczone na remont pieniądze powrócą do miasta. Jeszcze ważniejsze, że biuro znajduje się na parterze, z wejściem prosto z ulicy, w związku z czym do środka bez problemu dostaną się także osoby niepełnosprawne.
Jeśli zaś chodzi o wernisaże, swoje wystawę mieli dotąd przy Ratajczaka 44 m.in. pejzażystka Maria Silska, fotografik Marek Lapis, który na swoich zdjęciach przedstawił osoby niesłyszące, a także młoda malarka Paulina Paterek. Swoją drogą, Paulina to właściwie nie tylko malarka, jako że podczas wernisażu zaśpiewała, akompaniując sobie na gitarze. Odbyły się też wystawy m.in. Agnieszki Frąckowiak i Dany Sagi Tomaszewskiej oraz Małgorzaty Świtońskiej – tej samej, która prowadzi stanicę rowerową w Złotkowie i fotografuje konie.
Co jeszcze będzie się działo w biurze poselskim?
– Zawsze wspierałem sport – mówi poseł Niedbała. – Razem z klubem Sobieski organizuję na osiedlu Sobieskiego I Mistrzostwa Powiatu i Miasta Poznań w Sumo. Niestety, w biurze tego typu zawody nie mogłyby się odbyć. Nie ma na to warunków. Ale już turniej szachowy – dlaczego nie?
Z kolei od 28 września do 4 października br. w biurze przy ul. Ratajczaka można było obejrzeć wizualizacje Muzeum Lotnictwa, które w przyszłości poseł chciałby otworzyć na terenie lotnictwa Ławica.
– Ale nie musicie koniecznie czekać na wystawę czy wizualizację – mówi Marek Niedbała. – Jeżeli np. mieszkaniec Suchego Lasu będzie w centrum Poznania i będzie chciał sprawdzić coś w sieci, nie musi wracać w tym celu do domu. Zapraszam do mnie. Jeżeli ktoś ma ochotę na wodę mineralną lub kawę, też zapraszam.
Skąd ten pomysł?
– Nie prowadzę biura za własne pieniądze, tylko za pieniądze nas wszystkich – przypomina nasz rozmówca. – Dlatego też i lokal powinien być otwarty dla wszystkich.

Krzysztof Ulanowski