Leśne Ludki wysłuchały historii o dębowych liściach

Do sucholeskiego przedszkola ciągną w ostatnim czasie prawdziwe pielgrzymki znamienitych gości. Z jakiejś specjalnej okazji? Cóż, okazje były nawet dwie.

Przedszkole „Leśne Ludki” w Suchym Lesie ma się czym pochwalić – część placu zabaw właśnie zmodernizowano. Z tej okazji placówka zorganizowała festyn, na którym pojawili się nie tylko rodzice i dzieci, ale także sporo wyśmienitych gości.
– Witam panią dyrektor Szkoły Podstawowej, państwa radnych i pana wójta – kłaniała się przybyłym dyr. Agnieszka Michalak, która pełniła obowiązki gospodarza.

Dla małych i dużych
Po pani dyrektor przemówił przedstawiciel rodziców – Piotr Weis.
– Ta impreza nie odbyłaby się bez pomocy naszej Rady Rodziców, ale nie odbyłaby się także bez nauczycieli – rozpoczął. – W imieniu rady chciałbym wręczyć przedszkolu logo placówki, wykonane przez sucholeską Manufakturę. A teraz zapraszam do wspólnej zabawy!
Organizatorzy zapewnili rozrywkę każdemu, niezależnie od wieku. Nie brakowało jadła – było ciasto, grochówka i bigos. Dużym zainteresowaniem obecnych cieszył się też pokaz czterech psów policyjnych.

Laurki za opowieść
Kilka dni po festynie przedszkole po raz kolejny zostało odwiedzone przez wyśmienitych gości. Z wizytą w „Leśnych Ludkach” pojawili się wieloletnia dyrektor CKiBP Urszula Habrych oraz radny Krzysztof Pilas. Oboje opowiedzieli najmłodszym mieszkańcom o herbie naszej gminy. Skąd akurat taki temat?
– Ponieważ mija już 19 lat od ustanowienia herbu – wyjaśnił nam radny Pilas. – Z wnioskiem o wszczęcie odpowiedniej procedury wystąpiłem pod koniec 1998 r. Wprawdzie myślałem o herbie już w czasie pierwszej kadencji Rady Gminy, ale wtedy nie mieliśmy jeszcze rady heraldycznej.
Krzysztof Pilas był więc pomysłodawcą. Natomiast Urszula Habrych została przewodniczącą powołanej przez Radę Gminy komisji doraźnej, której zadaniem było przeprowadzenie postępowania zmierzającego do ustanowienia herbu. Artystą-grafikiem, któremu zawdzięczamy graficzne opracowanie herbu był Jerzy Bąk. Jak wiadomo, na czerwonym tle naszego herbu znajduje się biały krzyż maltański, a pod nim ułomek czarnej gałęzi z czterema żółtymi liśćmi dębu i dwoma żołędziami.
Czy przedszkolakom spodobała się historia herbu? Można przypuszczać, że tak, jako że dzieci z grup Elfy, Sowy i Biedroneczki odwdzięczyły się prelegentom własnoręcznie wykonanymi laurkami.

Krzysztof Ulanowski