Suchy Las, do you speak English?

Czy Suchy Las jest z językiem angielskim za pan brat? W Centrum Kultury i Bibliotece Publicznej do pisania IV Ogólnopolskiego Testu – organizowanego w Gminie Suchy Las przez Szkołę Języków Obcych „MENTORES” – zasiadło wiele osób… wraz z najmłodszą uczestniczką (udzielającą się na razie tylko towarzysko, ale w przyszłości – kto wie?), liczącą sobie dopiero sześć wiosen.

Mieszkańcy gminy pomimo dnia wolnego – niedzieli – zdecydowali się przybyć na miejsce i sprawdzić samych siebie. Dobra znajomość języka angielskiego w XXI wieku wydaje się być umiejętnością niezbędną. Niektórzy nazywają angielski współczesną łaciną, podkreślając jego niewątpliwie dużą wagę w nawiązywaniu kontaktów z ludźmi z całego globu. To też gwarant komunikacji w rzeczywistości międzynarodowej gospodarki, polityki i biznesu. Używa go (niezależnie od tego, czy jest językiem ojczystym) największy odsetek mieszkańców wszystkich państw należących do Unii Europejskiej.
Poza nieco zestresowanymi uczestnikami gotowymi do przetestowania swoich umiejętności, na wydarzeniu pojawili się wójt Grzegorz Wojtera, nauczycielka i społecznie zaangażowana w wymiany międzynarodowe Anna Małłek oraz przedstawiciele Sucholeskiego Magazynu Mieszkańców Gminy, Gazety Sucholeskiej i suchylas.tv – patroni medialni. Sponsorzy wydarzenia to między innymi firma HENRI-LLOYD, Teatr Muzyczny w Poznaniu, Szkoła Języków Obcych „MENTORES”, Cukiernia-Piekarnia Koperscy i Café Szkolna 16.
Uczestników powitała organizator imprezy, Agnieszka Schuetz, wyrażając swoje podziękowanie wszystkim zaangażowanym w organizację wydarzenia: włodarzom Gminy, lokalnym mediom, sponsorom, partnerom i wszystkim osobom zaangażowanym w organizację imprezy. A Wójt Gminy, zwracając się do uczestników, podsumował:
–Chciałbym podziękować przede wszystkim państwu – bez was nie miałoby to sensu! Połamania piór, good luck!

Co dzieje się na zewnątrz…
Grzegorza Wojterę po oficjalnym otwarciu i powitaniu znajduję pogrążonego w konwersacjach z wieloma przybyłymi obserwatorami wydarzenia. Podchodzę i ja – z włączonym dyktafonem.
– Taki test jest formą nabrania pewności, co w języku jest bardzo ważne. Uważam, że ten pomysł warto wspierać. Młodzież może poszerzać swoje horyzonty. Gmina ma ogromny interes we wspieraniu rozwoju indywidualnego – mówi z przekonaniem wójt.
Chcę zapytać uczestników testu o wrażenia, czekam zatem na zakończenie pisania za zamkniętymi w tej chwili drzwiami Sali Widowiskowej, na potrzeby tej słonecznej niedzieli zmienionej w – chciałoby się powiedzieć – pomieszczenie egzaminacyjne. Przeżuwam sernik, zapijam kawą i obserwuję otoczenie. Znaczenie ma wszak nie tylko samo wydarzenie, ale również całe zaplecze. Rozmawiam zatem z trzymającą kciuki za wszystkich piszących Anną Małłek – jedną z głównych twarzy promujących test. Pytam o możliwe konsekwencje i skutki intensywnej nauki języka obcego i o wagę takich przedsięwzięć w życiu młodzieży, z którą pani Anna styka się przecież codziennie.
– Jako nauczycielka języka angielskiego odpowiadam: wynika to z mojej pracy, misji, zainteresowań. Od zawsze interesowało mnie to, by uczniowie mieli okazję do wyjazdów zagranicznych. Warto, by młodzi Polacy nie czuli się jak biedni krewni Europy. Potrafią się odnaleźć wszędzie – ten projekt uczy ich, że mogą dokonać wszystkiego, czego chcą.
Zaczepiam również Agatę Szymanderę, która na Wielki Test Języka Angielskiego przybyła jako partner wydarzenia i lider Niebolandii – Dziecięcej Szkoły Latania – Akademii Życiowych Kompetencji.
Zaintrygowana proszę o wytłumaczenie funkcjonowania firmy.
– Dziecięca szkoła latania, czyli właśnie Niebolandia, polega na szukaniu talentów, motywacji do działania, nauce wyrażania emocji i zachowań asertywnych oraz empatycznych przez najmłodszych. Rozwijamy siłę charakteru. Jako coach podchodzę do tematu bardzo kompleksowo. Prowadzę warsztaty „Mały orzeł” w małych grupach – cykl trwa dwa lata i polega na odnajdowaniu się w grupie i wzmacnianiu mocnych cech. Istnieje również pewna konkretna forma zajęć skierowana do rodziców.
Każda z osób uczestniczących pośrednio jest zatem w jakiś sposób związana z testem. Dumam nad tym nad talerzem z sernikiem i kubkiem z kawą. Zerkam na zegar. Nadal czekam.

…i co stało się w środku
Jak szybko się okazuje – doczekałam się. Nieco znużona czekaniem, na widok pierwszych uczestników opuszczających salę natychmiast się ożywiam i niemal biegnę w ich kierunku z mikrofonem. Dopytuję o wrażenia.
Dorota i Mikołaj (12 lat) twierdzą, że test dopasowany do ich kategorii wiekowej był zaskakująco prosty. Są raczej pewni finalnego i – co najważniejsze – dobrego wyniku. Zdradzają też, że test wyboru i dopasowanie odpowiedzi do pytań nie sprawiły im najmniejszej trudności.
Nicola (11 lat) jest podobnego zdania. Zdawała już test Cambridge – ten zatem nie zrobił na niej większego wrażenia.
Dr stomatolog z Suchego Lasu, Aleksandra Mazurowska, mama jednej z uczestniczek, zapewnia, że córka bardzo dobrze poradziła sobie z testem. Ocenia też atmosferę całej imprezy jako bardzo pozytywną.
Wśród piszących jest także radny Grzegorz Łukszo. Jego zdaniem radni jako reprezentanci gminy powinni angażować się w tego typu lokalne akcje, które w pewien sposób łączą ich ze społecznością sucholeską (a może nawet są do nich zobligowani). Podszedł do testu również po to, by sprawdzić, czy jego pisana komunikacja w języku angielskim jest równie dobra, jak ta w warstwie werbalnej.
IV Ogólnopolski Test Języka Angielskiego kończy się wręczeniem upominków każdemu uczestnikowi imprezy oraz rozdaniem dodatkowych nagród za wiersz dotyczący życia w gminie Suchy Las i obietnicą, że wyniki testów poznamy w grudniu. Obietnica została – jak okazało się później – spełniona. Rezultat gminy Suchy Las to B1+, zatem wysoki (średnia kraju – B1), biorąc pod uwagę fakt, iż test dla dorosłych zawierał słownictwo bardzo zaawansowane, np. zagadnienia z dziedziny biznesu.
Całość wydarzenia w rozmowie z „Sucholeskim Magazynem Mieszkańców Gminy” puentuje Agnieszka Schuetz, organizator imprezy.
– Takie akcje przede wszystkim pokazują, że mimo ciężkiej pracy jaką jest nauka, można się nią dobrze bawić i spędzić niedzielę w inny, nietuzinkowy sposób. I udowadniają również, że jest wokół nas wielu niesamowitych ludzi, którzy włączają się w organizację takich przedsięwzięć poświęcając swój prywatny czas. A bez takich osób dzisiejszy Test z pewnością nie miałby miejsca.

Małgorzata Pelka