Seniorzy mieli swoje święto

W Golęczewie to już dobra tradycja. Jesienią, zazwyczaj w październiku najstarsi mieszkańcy sołectwa spotkają się w świetlicy wiejskiej przy kawie i domowych wypiekach, świętując Dzień Seniora.

Dzień Seniora to święto międzynarodowe, ale w Golęczewie obchodzone w sposób szczególny. Nie tylko dlatego, że zgromadzeni wspólnie śpiewają, a przygrywa im na akordeonie utalentowany muzycznie Bronisław Goch (także senior).
– Co roku staramy się, żeby była jakaś niespodzianka – wyznaje Ilona Ciok z Koła Gospodyń Wiejskich. – W tym roku było to atelier fotograficzne: bujany fotel, kapelusze, fajka, boa z piór… Każdy otrzymał w prezencie fotografię w ramce, co bardzo się obdarowanym spodobało.
Byli o wiele bardziej zachwyceni niż w latach poprzednich, kiedy upominkiem niespodzianką była bombonierka czy też serwetnik przygotowany podczas warsztatów decoupage’u.
– Zareagowali wręcz entuzjastycznie – zapewnia nasza rozmówczyni. – W oczach niektórych pojawiły się nawet łzy wzruszenia.
Obdarowani seniorzy to mieszkańcy sołectwa, którzy ukończyli już 75 lat. Choć oczywiście młodsi też są na spotkaniach mile widziani. Z urzędu zapraszany jest sołtys Przemysław Majkowski.
W Golęczewie mieszka około pół setki seniorów, w większości są to oczywiście panie. Przychodzi część z nich, niektórzy wolą pozostać w domu. Ale może jeszcze zmienią zdanie?

Krzysztof Ulanowski