Wieś powraca na mapę kulturalną gminy

Zebranie wiejskie w Złotnikach Wsi było pełne emocji. Chodziło o dalsze losy budynku po przedszkolu. Mieszkańcy chcą tam mieć świetlicę.

Obecna świetlica jest zbyt mała jak na potrzeby wsi.

Potrzebują świetlicy
W czasie zebrania, na które przybyło 58 osób, świetlica była pełna. Pojawili się wójt Grzegorz Wojtera, przewodnicząca Rady Gminy Małgorzata Salwa-Haibach oraz radni Michał Przybylski, Krzysztof Pilas i Włodzimierz Majewski.
Wójt zaproponował dwa rozwiązania. Pierwsze zakłada adaptację budynku na potrzeby mieszkańców. W dni powszednie obiekt mógłby służyć jako dzienny dom opieki dla seniora, a także jako świetlica wiejska służąca do organizacji zebrań i integracji mieszkańców. W sali można by też urządzać komunie etc. Druga propozycja zakłada powstanie w obiekcie żłobka publicznego.
– Obie propozycje są dobre – pokiwała głową pani z koczkiem. – Jednak potrzebujemy tej świetlicy, choćby na komunie.

Wyskoczyć z łopatą
Sołtys Ewa Korek zarządziła głosowanie. Za żłobkiem zagłosowały dwie osoby. Na hasło „świetlica” podniósł się las rąk.
– Wasza wola jest jednoznaczna – skłonił głowę gospodarz gminy.
– Gratuluję, znów zaistniejecie na kulturalnej mapie gminy – ucieszył się radny Pilas. – Mam nadzieję, że przyszły wójt wykona uchwałę.
Tymczasem mieszkańcy mieli do wójta Wojtery sporo pytań.
– Dni są coraz krótsze i coraz mniej bezpiecznie idzie się szosą – zwróciła uwagę krótko obcięta kobieta. – Kiedy powstanie droga pieszo-rowerowa?
– Sam bym jutro z łopatą wyskoczył – zadeklarował G. Wojtera. – Koszt drogi to 600 tys. zł. W budżecie mamy 150 tys. Przetarg odbędzie się już po wyborach. Realizacja do maja 2019 r.
– Dopasujcie kursy autobusów do potrzeb ludzi, którzy jadą na 6.00 rano do pracy – zażądała inna mieszkanka.
– Od listopada będą zmiany w związku z powstającą Koleją Metropolitarną – obiecał wójt.
– Na przystankach robi się niebezpiecznie – alarmowała młoda dziewczyna. – Niedawno trzech typków goniło mnie aż do Kiekrza.
– To sfera operacyjnego działania policji – odparł wójt Wojtera.
– Mnie policjant powiedział przez telefon, że nie ma patroli – wzruszyła ramionami czarnowłosa kobieta.
– A Straż Gminna nie odbiera telefonów – poskarżyła się blondynka.
– Przestępcy specjalnie ściągają policję do Golęczewa, kiedy chcą coś wywinąć w Złotnikach – podsunął brodaty mężczyzna.
– Podwoiliśmy patrole, ale trzeba się zastanowić nad patrolami mieszanymi, które sprawdziły się właśnie w Golęczewie – kiwał głową wójt.
– Niedawno obradowała Komisja Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego. W obradach uczestniczyli wicewójt Marcin Buliński i prezes ZKP Edward Miśko. Nie wspomnieli o tych problemach – zdziwił się radny W. Majewski.
– Wszystkie takie sprawy zgłaszamy dzielnicowemu – zapewniła pani sołtys.

Biletomat w każdej wsi
– W Złotnikach nie ma kiosków, biletomatów – krótko obcięta kobieta pozostała przy tematyce autobusowej. – Nie ma gdzie kupić biletu 24-godzinnego.
– Od wicewójta i prezesa Miśko usłyszeliśmy, że biletomat jest… w Suchym Lesie – ironizował radny Majewski.
– W każdej wsi powinien być biletomat – przyznał wójt. – Ewentualnie w autobusie, bo taki jest cztery razy tańszy i mniej narażony na wandalizm.
– Przydałaby się toaleta przenośna koło pętli, żeby kierowcy nie załatwiali potrzeb za autobusem – starsza pani zwróciła uwagę na nieco inny problem.
– Dziękuję wam bardzo za frekwencję – sołtys Ewa Korek zamknęła zebranie.

Krzysztof Ulanowski