Miłujcie bliźniego swego, a nie będzie więcej wojny

Dwa systemy oparte na zbrodni i ludzkiej pysze, a także nacjonalizmy nie uznające praw innych narodów doprowadziły do hekatomby i milionów ofiar. Nie zapomnijmy.

Co roku na początku września wspominamy rok 1939 i wybuch II wojny światowej. W naszej gminie okolicznościowe uroczystości odbywają się przed pomnikiem w Łagiewnikach.

Liczni goście
W tym roku poprowadził je Jacek Kaczmarski, który powitał przewodniczącego Rady Powiatu Piotra Burdajewicza, radne powiatowe Grażynę Głowacką i Ewę Kuleczkę-Drausowską, wójta Grzegorza Wojterę i jego zastępcę Marcina Bulińskiego, przewodniczącą Rady Gminy Małgorzatę Salwę-Haibach wraz z zastępcą Zbigniewem Hącią, podpułkownika Rafała Materę z Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych im. Stefana Czarneckiego w Poznaniu, Mariusza Rembickiego z .Nowoczesnej reprezentującego posła Marka Rucińskiego, Artura Chwiłkowskiego z PiS (asystenta posła Bartłomieja Wróblewskiego), Krystynę Czajkę reprezentującą marszałka Marka Woźniaka, przedstawicieli samorządu pomocniczego, a także duchownych, w tym ojca werbistę Jana Wróblewskiego.
Na uroczystości stawiły się też poczty sztandarowe kombatantów i byłych więźniów politycznych, rolników, strażaków, a także szkół z terenu naszej gminy.

Powietrzny pojedynek
Jacek Kaczmarski podkreślił także, że apel pamięci dotyczył będzie straconych i zamęczonych mieszkańców Łagiewnik i okolicznych wsi, a także wielu innych ofiar II wojny światowej. Przypomniał również krótko spisaną przez historyka Ryszarda Chruszczewskiego historię pojedynku dwóch samolotów. Polski pilot Włodzimierz Gedymin strącił po krótkiej walce maszynę niemiecką. Kiedy do Wielkopolski wkroczyli hitlerowcy, zemścili się na okolicznej ludności. Do więzienia trafiła m.in. Pelagia Dobrzykowska, która była świadkiem powietrznego pojedynku. Zanim została stracona, zdążyła napisać wzruszające listy do rodziny.

Miłuj bliźniego
Msza święta w intencji poległych i pomordowanych koncelebrowana była przez ks. Tomasza Kulkę, o. Franciszka Bąka, ks. Tomasza Lipsza oraz o. Jana Wróblewskiego. Kazanie oczywiście nawiązywało do dramatycznych czasów września 1939 r., kiedy obce armie zaatakowały Rzeczpospolitą z dwóch stron.
– Zabrakło Boga w III Rzeszy, zabrakło Go też w Związku Sowieckim – wołał kapłan. – Zarówno nazizm, jak i stalinizm były systemami opartymi na zbrodni i ludzkiej pysze. Władcy obu państw uznali, że inne narody nie mają prawa do istnienia.
Duchowny zacytował w tym momencie przykazanie miłości. Jezus Chrystus nakazał nam, żebyśmy miłowali Boga, ale także, żebyśmy miłowali bliźniego swego jak siebie samego.
Po nabożeństwie przemówił wójt Grzegorz Wojtera, który przypomniał, że po II wojnie światowej nie było w Polsce miejsca, które nie spłynęłoby krwią ofiar.
– Pożoga wojenna wszędzie zostawiła ślady, stąd dziś w całym kraju odbywają się podobne uroczystości jak w naszej gminie – rozpoczął. – Dziękuję wam wszystkim za obecność, dziękuję za udział w uroczystości duchownym, żołnierzom i harcerzom.

Złożyli hołd
Po tym przemówieniu odbył się apel pamięci i zagrzmiała salwa honorowa. Wiązanki kwiatów przed pomnikiem złożyli przedstawiciele Rady Powiatu i Urzędu Gminy. W skład delegacji Rady Gminy weszli przewodnicząca Małgorzata Salwa-Haibach, jej zastępca Zbigniew Hącia, a także radni Michał Przybylski i Paweł Tyrka. W imieniu marszałka Marka Woźniaka kwiaty złożyła Krystyna Czajka. Wśród delegacji sołectw i zarządów osiedli szli m.in. przewodnicząca Zarządu osiedla Grzybowego Małgorzata Salwa-Haibach , sołtys Złotnik Wsi Ewa Korek, przewodniczący Zarządu Osiedla Złotniki Osiedle Grzegorz Słowiński, sołtys Zielątkowa Regina Roszczyk i inni. Kwiaty złożyli też szefowie gminnych spółek i instytucji, a także przedstawiciele wojska, kombatantów, delegacje szkół, strażaków oraz organizacji pozarządowych.

Krzysztof Ulanowski