Współpraca z Urzędem Skarbowym zawsze jest korzystna

Z Barbarą Dębowską, kierownikiem Działu Obsługi Bezpośredniej Urzędu Skarbowego Poznań-Winogrady, rozmawiamy o tym, czy złożenie deklaracji podatkowej nadal jest dla nas problemem.

– Rozmawiamy pod koniec kwietnia, w najbardziej gorącym okresie składania deklaracji podatkowych przez osoby indywidualne. Czy w tym roku czynności te miały jakąś specyfikę, względnie niosły jakieś doświadczenia przydatne choćby za rok?
– Wypełnianie i składanie deklaracji podatkowych niczym się nie różniło od tego, co było w latach poprzednich. W taki sam sposób rozliczano się zarówno przy pomocy PIT 37, jak i PIT 36. Emeryci mogli złożyć PIT-OP 1 , w którym wskazywali wyłącznie organizację pożytku publicznego, której chcieli przekazać 1 proc. swojego podatku. Myślę, że właśnie dla emerytów ten sposób wypełniania oświadczenia, obowiązujący od ubiegłorocznego zeznania, wciąż był rzeczą nową, ale doświadczenia teraz uzyskane mogą być przydatne w przyszłości.
– Czy nadal przed końcem kwietnia, na ostatnią minutę, deklaracje składa najwięcej osób?
– Tak jak zawsze, końcówka okresu rozliczeniowego jest najbardziej pracowita. Rzeczywiście osób odwiedzających urząd jest zdecydowanie więcej. Jednak w tym roku widoczne już było, że spora część społeczeństwa rozliczyła się korzystając z systemu elektronicznego.
– Czy jednak wybierali go ci, którzy samodzielnie wypełniali zeznanie, czy może ci, którzy pragnęli by urzędnicy dokonali rozliczenia niejako za nich?
– Mówi pan o PIT-WZ , który istotnie oznacza przekazanie obowiązku wypełnienia formularza do urzędu skarbowego. Jednak mogę stwierdzić, że częściej i chętniej podatnicy w rozliczeniu elektronicznym wybierają e-deklaracje. Oznacza to, że sami wypełniają zeznanie podatkowe. Bardzo dużo tego typu zeznań sporządzanych jest przez podatników w urzędach skarbowych. Po prostu te osoby przychodzą do urzędu, tu my im udostępniamy stanowisko komputerowe, a mamy pięć takich stanowisk, i pod okiem urzędnika, który pomoże, podpowie, wypełniają i wysyłają zeznanie podatkowe.
– Można więc wnosić, że podatnikom nie straszny dziś urząd skarbowy?
– Myślę, a nawet jestem przekonana, że nie. Nie ma powodu, by bać się urzędu skarbowego. Natomiast zainteresowanie PIT-WZ w Urzędzie Skarbowym Poznań-Winogrady było na poziomie roku ubiegłego. Wtedy z takiej możliwości skorzystało 247 podatników, a do 18 kwietnia br. wypełnienie druków scedowało 257 osób. E-deklaracją w roku ubiegłym posłużyło się ponad 16,2 tys. osób, a teraz, do 18 kwietnia, skorzystało z niej 19 808 podatników. W sumie podatnicy, posiłkując się wszystkimi dostępnymi drogami wypełnienia dorocznego obowiązku, złożyli w US Poznań-Winogrady ok. 30 tys. PIT-37, 5 tys. PIT-36, 700 PIT-38, 150 PIT-39 oraz 6,5 tys. PIT-28.
– Sądzę, że wielu z tych, którzy zeznanie składali przez Internet jest przekonanych, że ich dokument weryfikowany i opracowywany jest w Warszawie, być może w Ministerstwie Finansów? A chyba jest całkiem inaczej? On trafia nie gdzieś do centrali, ale do tych urzędników, którzy, nierzadko, pomagali w jego wypełnieniu. Czy tak jest istotnie?
– To powinno być oczywiste. W dalszym ciągu w składaniu zeznań podatkowych obowiązuje rejonizacja i właściwość naczelnika urzędu skarbowego według miejsca zamieszkania podatnika. To, że tak jest, widać także po tym, że wszystkie gminy walczą o każdego zamieszkującego na ich terenie. Nie liczy się zameldowanie, a to, gdzie żyjemy i gdzie składamy swój PIT. Tak być powinno. To zeznanie istotnie jest wysyłane za pomocą tego, czy innego systemu elektronicznego, ale docelowo trafia do urzędu skarbowego właściwego według miejsca zamieszkania podatnika i tam podejmowane są wszystkie dalsze decyzje.
– Osoby fizyczne składające roczne zeznania podatkowe to jedna grupa petentów. Inną są reprezentanci firm. W tym roku po raz pierwszy ci wszyscy przedstawiciele biznesu mieli obowiązek złożyć elektronicznie Jednolity Plik Kontrolny (JPK). Jakie są pierwsze doświadczenia wynikające z tego działania?
– Patrząc na statystyki, które były zamieszczone na stronie internetowej Ministerstwa Finansów, można śmiało stwierdzić, że polscy przedsiębiorcy wypełnili rewelacyjnie ten obowiązek. Zwłaszcza w porównaniu z innymi krajami, które wcześniej wprowadzały Jednolity Plik Kontrolny, nasz wynik bliski 98 proc. jest znakomity. JPK związany jest z VAT. Jak wiadomo, podatek ten rozliczany jest albo raz w miesiącu, albo raz na kwartał. JPK składany jest do 25. dnia każdego miesiąca. Do sukcesu przyczyniło się też to, że wszystkie urzędy skarbowe w całej Polsce pomagały podatnikom przez dwa miesiące, przed terminem złożenia Jednolitego Pliku Kontrolnego. Były więc szkolenia, spotkania, ulotki, plakaty, informacje rozsyłane do podatników. Wszystko po to, by bez stresu i nerwów ten obowiązek wypełnić. To się udało.
– A jakie korzyści płyną z JPK dla urzędu skarbowego, a także, szerzej rzecz ujmując, dla finansów Polski?
– JPK to jest przesłanie przy pomocy odpowiedniego programu, zarówno ewidencji, jak i sprzedaży. Informatyczny system weryfikuje wszystkie dokumenty, które przesyłane są za pomocą JPK. Na przykład sprawdza, czy faktury A, B, C wystawiona przez jeden podmiot, ma rzeczywiście odzwierciedlenie w wykazach podmiotu, który je odbierał. Tutaj chodzi o to, żeby wszystkie faktury, które znajdują się w obiegu, były rzeczywiste, realne i prawdziwe. Tym samym wykrywa się faktury puste i  bez pokrycia. JPK ułatwia więc weryfikację działalności przedsiębiorstwa. Ja zawszę mówię, że każdy ma prawo się pomylić. Ma prawo do korekty i nikt nie ogranicza składanych korekt. Podatnik w przeciągu pięciu lat może korygować swoje zestawienia. Nikt nie ma pretensji do nikogo za złożenie takiego dokumentu. Nawet więcej, kiedy się pomylimy, to nie ma końca świata. Składamy korektę, poprawiamy swoją pomyłkę i to jest wszystko.
– Aby skorygować błąd, wpierw trzeba go dostrzec. Czy będą kolejne szkolenia w zakresie sprawozdawczości związanej z JPK?
– Tego nie wiem. Wiem natomiast, że jeśli jakiś podatnik przyjdzie z problemem dotyczącym JPK do Urzędu Skarbowego Poznań-Winogrady, to znajduje pomoc. Bywa, że przychodzi z własnym komputerem, siada koło biurka urzędnika i pracownik pomaga mu w rozwiązaniu wszelkich technicznych kłopotów. W tej chwili jest właśnie takie indywidualne podejście do problemów podatników z JPK.
– Takie indywidualne podejście do problemów dotyczy tylko przedsiębiorców?
– Oczywiście, że nie. Dla osób fizycznych organizujemy np. środy dla pracujących. Dostrzegamy tutaj indywidualne problemy z możliwością dotarcia do urzędu w godzinach jego funkcjonowania. Co prawda w poniedziałki mamy wydłużony czas pracy, ale tak samo funkcjonują inne urzędy i osobom tam zatrudnionym taki czas w poniedziałek nie rozwiązuje problemu. Dostrzegając to postanowiliśmy wprowadzić dyżury i wydłużyć czas dostępności w środę. To była inicjatywa chyba wyłącznie kierownictwa Urzędu Skarbowego Poznań-Winogrady. Akcja ta spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem, co zostało zauważone przez nasze lokalne media. Środa dla pracujących ma i miała bardzo pozytywny oddźwięk i nawet ostatnio któryś z podatników przesłał nam osobiste podziękowanie za tę inicjatywę. Ponadto, w ramach ogólnopolskiej akcji “Szybki PIT” uruchomiono m.in. w naszym urzędzie pięć stanowisk komputerowych z wyjściem zewnętrznym. W ten sposób umożliwiono podatnikom nie tylko techniczne warunki do przekazania swojego zeznania, ale również kontakt z pracownikiem ułatwiającym wypełnienie odpowiedniego formularza. W ramach tej akcji miały miejsce także dyżury w centrach handlowych, cieszące się sporym odzewem.
– Czy w związku z tym należy się spodziewać jakichś nowych działań?
– Z pewnością tak. Zachętą do tego są sukcesy osiągnięte w przeszłości. Wspominałam tutaj środę dla pracujących, ale nawet przy ogólnopolskich akcjach szkoleniowych związanych z JPK, oprócz działań opracowanych przez resort, wprowadzaliśmy zajęcia dla biznesu, które sami opracowaliśmy. Szkolenia cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem. Mieliśmy zawsze ponad komplet uczestników. Wiedząc o tym, należy się spodziewać, że gdy tylko zrodzi się potrzeba, urząd skarbowy wyjdzie z inicjatywą pomocy dla podatników. Właściwie tak się dzieje przy każdej zmianie przepisów, a ta płynąca z własnej inicjatywy działalność Urzędu Skarbowego Poznań-Winogrady jest bardzo szeroka. Przez cały rok staramy się coś organizować, coś robić, a współpraca czy to firm, czy osób fizycznych z urzędem skarbowym jest zawsze dla wszystkich bardzo korzystna.
– Także dla tych, którzy swoje przychody wypracowali poza granicami naszego kraju?
– Tu nie ma żadnego problemu. Osoby, które pracują za granicą, a uzyskiwały jakikolwiek inny dochód w Polsce są zobowiązane do tego, by się rozliczyć. Te osoby najczęściej już same wiedzą, że muszą wypełnić PIT-36 z załącznikiem ZG, by wykazać te dochody uzyskane w innych krajach. Nasi obywatele od tak dawna zarobkują poza Rzeczpospolitą, że przyzwyczajeni są do tego, że te zeznania muszą być składane. Problemu więc generalnie nie ma, bo tylko ci, którzy po raz pierwszy pracowali zagranicą, dopytują się o ten obowiązek: jak przeliczyć, wyliczyć, jak wskazać… I otrzymują te informacje, wsparte jeszcze bardzo dobrymi broszurami wydanymi przez Ministerstwo Finansów. Kłopotu z wypełnieniem formularza zazwyczaj więc nie ma.
– A co można by już przekazać tym, którzy będą składać zeznanie podatkowe za rok? Na co już dzisiaj można by zwrócić uwagę?
– Tak informacja jest potrzebna przez cały rok, zwłaszcza na temat wypełniania PIT-OP. Mamy go od dwóch lat, a informacja o możliwości jaką stwarza, wciąż nie dotarła do zainteresowanych w takim stopniu, w jakim by oni sami chcieli. PIT-OP to uproszczony druk przeznaczony dla osób korzystających ze świadczeń wypłacanych przez ZUS (emerytury, renty). To one najczęściej pragną przeznaczyć 1 proc. swojego podatku na wybraną organizację pożytku publicznego. Ten zamiar PIT-OP w znacznym stopniu ułatwia. Korzystając z tej uproszczonej formy, emeryt, rencista nie musi wypełniać zeznania podatkowego. Druk PIT-OP obowiązuje od dwóch lata. Właśnie dlatego należy już dzisiaj przypominać o tym uproszczonym i łatwym do wypełnienia druku. W PIT-OP wpisuje się wyłącznie swój PESEL, dane identyfikacyjne, numer KRS organizacji, której zamierzamy przekazać 1 proc. podatku. Jak przychodzą do nas osoby w podeszłym wieku z pełnym zeznaniem podatkowym, a my wskazujemy im możliwość wypełnienia PIT-OP, to są bardzo zdziwione. A potem mówią: wezmę dla swoich znajomych, sąsiadów, rodziny i im przekażę, że taki fajny PIT istnieje. Warto więc o nim już teraz informować. Do prasy więc mam prośbę o publikowanie tych informacji, bo może zainteresowani to przeczytają i skorzystają.
Na koniec, dla zobrazowania naszej pracy, jak i zmian w podejściu podatników do obowiązku złożenia zeznania podam, że o ile w 2017 r. w całej Wielkopolsce 875 tys. formularzy złożono przez Internet, o tyle w tym roku z takiej możliwości skorzystało o wiele więcej osób. W tym widać nowoczesność.

Rozmawiał Piotr Górski