Gospodarka odpadami w Obornikach

Przeciwnicy GOAP-u jako negatywny przykład podają Oborniki. Co na to władze tej gminy? Zastępca burmistrza Piotr Woszczyk z Obornik podkreśla, że na dziś, czyli koniec maja współpraca z firmą Remondis układa się bardzo poprawnie.

W Obornikach zawarto porozumienie, na mocy którego powierzono większość prac związanych z gospodarką odpadami gminnej spółce PGKiM, która tworzy konsorcjum z firmą Remondis. Odpady zmieszane i zielone wywożone są przez PGKiM, zaś pozostałe odpady, czyli odpady segregowane oraz nadgabaryty, wywozi Remondis.
Jak mówi zastępca burmistrza Piotr Woszczyk, Remondis z lekkimi wyjątkami wywiązuje się ze swoich spraw. Zdarzają się oczywiście niedociągnięcia w harmonogramie, ale na bieżąco, po reakcjach przedstawiciela władz gminy, poprawiane.
– Kilka lat temu, z uwagi na koszty funkcjonowania systemu były przymiarki, żeby pożegnać się z GOAP-em – mówi Piotr Woszczyk. – Jednak analizy doprowadziły do wniosku, że nie jest to dobre rozwiązanie. Przede wszystkim z uwagi na brak instalacji, która pozwoliłaby gminie na dyktowanie warunków. Gmina Oborniki byłaby na przegranej pozycji.
Związek z GOAP-em ma pewne wady z uwagi na hegemonię Poznania, jednak wielkość związku pozwala na obniżenie kosztów lub ich skumulowanie w taki sposób, żeby nie obciążać gmin. Gdyby gmina zachowała niezależność, pewne elementy systemu mogłyby być tańsze, jednak kosztem jakości usług i nie ma gwarancji, że samodzielne wykonywanie usługi nie skutkowałoby wyższymi stawkami. Trzeba oczywiście podkreślić, że Oborniki mają nieco inną specyfikę niż gmina Suchy Las, dlatego też przedstawiciel władz Obornik nie może oceniać decyzji gminy Suchy Las.
– Z drugiej strony, kiedy ustawa zaczęła działać w lipcu 2013 r., była złą ustawą, wprowadzała zamieszanie dla mieszkańców, którzy zostali postawieni pod murem – uważa nasz rozmówca. – Rozwiązanie kwestii spalarni nie było perfekcyjne, ale i tak wszyscy mieszkańcy naszego regionu zobowiązani są „należeć” do tej instalacji. Poprzedni zarząd GOAP-u często nie wsłuchiwał się w głosy gmin. Gmina Oborniki wspierała wójta Suchego Lasu i wysoko ocenia merytoryczny wkład pracy władz gminy.
Teraz sytuacja jest lepsza w samym związku, co nie oznacza, że nie należy dostrzegać zagrożeń. Przed nami nieuniknione podwyżki – choćby ze względu na wzrost kosztów pracy i podniesienie płac (to tendencja ogólnopolska), wzrost opłat marszałkowskich i zaostrzające się rygory unijne, o których mieszkańcy jeszcze nie do końca wiedzą. Konsekwencją ustawy śmieciowej i podpisanych deklaracji przez władze centralne jeszcze w 2009 roku, będą, niestety z pewnością podwyżki.
Strategia gminy Oborniki, także oceniana przez fachowców z dziedziny prac nad studium jednak wyraźnie wskazuje, że „ze względu na ekonomiczne aspekty przedsięwzięcia związanego ze składowaniem i przetwarzaniem odpadów wskazane jest tworzenie międzygminnych inwestycji” (oprac. zbiorowe pod red. prof. Roberta Barełkowskiego, aktualne studium gminy s. 368 tamże).

Redakcja