Nie przegramy kolejnej wojny światowej

Na początku maja starosta Jan Grabkowski spotkał się z mieszkańcami naszej gminy, by zapoznać się z ich oczekiwaniami dotyczącymi obwodnicy północno-wschodniej.

Według założeń obwodnica przecinać ma teren sześciu gmin, a w tym Suchego Lasu. Początek ma mieć przy skrzyżowaniu z ul. Obornicką, gdzieś przy serwisie Toyoty w Złotkowie.

Trzy warianty
Trasa kończyłaby się przy węźle wschodniej obwodnicy Poznania w Kleszczewie, bądź w Iwnie (droga S5), względnie w Skałowie przy drodze nr 92. Zarząd Dróg Powiatowych przygotował trzy warianty przebiegu obwodnicy przez naszą gminę. W każdym z nich przewidziano węzły z drogą na Piłę na wysokości Złotkowa i Suchego Lasu oraz ominięcie poligonu od południowej strony. Urzędnicy z powiatu preferują wariant czerwony, nieznacznie zahaczający o teren wojskowy, w większości przebiegający granicą poligonu.
– W bezpośrednim sąsiedztwie osiedla Złotniki – zwraca uwagę Grzegorz Słowiński, przewodniczący Zarządu Osiedla Złotniki Osiedle. – Dlatego preferujemy wariant żółty, w ramach którego droga chowa się pomiędzy drzewa na poligonie, odcinając kawałek lasu. Czerwony nas absolutnie nie satysfakcjonuje, gdyż wchodzi ostro z węzła Złotkowo w osiedla. Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że w okolicy powstaje nowe osiedle, które nazywa się… Ostoja – podsumowuje z gorzką ironią.
– Zadaniem polityków jest to, by potrzebnymi zmianami jak najmniej krzywd uczynić – deklaruje starosta Jan Grabkowski. – Zależy mi, żeby wszyscy byli zadowoleni, ale to niemożliwe. Chciałbym, żeby niezadowolonych było jak najmniej. Konia z rzędem temu, kto wytyczy taki przebieg trasy, żeby nie dochodziło do żadnych konfliktów!
Starosta przypomina, że zaproponowana w 2001 r. droga musi przeciąć obszary Natura 2000, Puszczę Zielonkę i poligon wojskowy, uwzględniany w działaniach NATO.
– Koszty szacuję na ok. 1 mld zł, a cały budżet powiatu w tym roku wyniesie ok. 400 mln zł – wzdycha mówca. – Z dotychczasowych spotkań wiem jednak, że obwodnica jest mieszkańcom potrzebna.

Grożą protestami
A wydawało się, że kolejne spotkanie współorganizowane przez „Gazetę Wyborczą” i  Fundację Barak Kultury nie wzbudzi zainteresowania, bo temat był już wiele razy wałkowany. W dodatku sama inwestycja jest w powijakach, nie ma budżetu, ostatecznego projektu, ani wykonawcy, a ostatnio Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska przesunęła kolejny termin wydania opinii w tej sprawie. W dodatku przewiduje się, że – jeśli droga powstanie – to przejezdna będzie może za jakieś 12 lat.
Pomimo to burzliwa dyskusja trwa ponad dwie godziny i zakończyła się konkluzją o konieczności… dalszych konsultacji. Mieszkańcy grożą też protestami…

Negocjacje z armią
Za stołem prezydialnym siedzą starosta Jan Grabkowski, wójt Grzegorz Wojtera oraz przedstawiciele samorządów pomocniczych: przewodnicząca Anna Ankiewicz Zarządu Osiedla Suchy Las-Wschód, sołtys Michał Brdęk ze Złotkowa i przewodniczący Grzegorz Słowiński z Zarządu Osiedla Złotniki Osiedle. Dyskusję moderuje red. Tomasz Cylka z lokalnej „Gazety Wyborczej”. Na sali obecni są przewodnicząca Rady Gminy Małgorzata Salwa-Haibach, przewodniczący klubu Gmina Razem Michał Przybylski i zastępca dyrektora Marek Bereżecki z Zarządu Dróg Powiatowych.
Są też zwykli mieszkańcy, którzy stawiają zarzut, że podczas projektowania korytarza nie uwzględniono głosów społeczności Jelonka, Złotkowa, czy Złotnik Osiedla.
– Ignorujecie głos mieszkańców, którzy od lat jednoznacznie opowiadają się za wariantem żółtym – grzmi sołtys Michał Brdęk. – Urzędnicy forsują wariant czerwony, korzystny dla poligonu.
Michał Brdęk dodaje, że tylko w naszej gminie plan zakłada powstanie drogi o wysokim standardzie z dwiema jezdniami w każdą stronę i z ponadstandardowymi łukami. Tymczasem w woj. lubuskim droga S3 ma tylko trzy pasy. Sołtys uważa, że trasa powinna być bardziej lokalna i tańsza. No i przesunięta kilkaset metrów w głąb poligonu, zwłaszcza pomiędzy Złotnikami Osiedlem a Jelonkiem.
– Chodzi o obszar przez wojsko niewykorzystywany – zwraca uwagę przewodniczący Grzegorz Słowiński ze Złotnik Osiedla.
– Nie my decydujemy – ucina dyr. Marek Bereżecki z Zarządu Dróg Powiatowych. – Poligon jest terenem zamkniętym i nikt poza wojskiem lub bez jego zgody nie ma prawa projektować tam czegokolwiek. A wojsko wyraziło zgodę na uszczuplenie terenów ćwiczeń jedynie o 80 m.
– A proponowano wojskowym coś alternatywnego? – dopytują mieszkańcy.
– Przejrzę całość korespondencji powiatu z siłami zbrojnymi – obiecuje starosta.
– My podjęliśmy się negocjacji z wojskiem – wyjawia Grzegorz Słowiński. – To prawda, że wojskowi godzili się tylko na wejście 80 metrów w głąb poligonów. Pisaliśmy do posłów, żaden nie zareagował.
Fakt, odbyły się przecież spotkania z posłami Joanną Schmidt i Bartłomiejem Wróblewskim. Obojgu wręczono petycję w sprawie oddalenia obwodnicy od obszaru zabudowanego. Ale sprawa rozeszła się po kościach.

Podatki płacą
Wójt Grzegorz Wojtera zaznacza, że wojsko samo z siebie nic nie da, ale podatki płaci. Dodaje, że istnieje problem dotyczący wyjścia nowej drogi z węzła w Złotkowie i optymalnego przejścia przez miejscowość. Problemem jest też lokalizacja węzłów. Wójt nie wyobraża sobie, by na terenie gminy funkcjonowała obwodnica niedostępna dla mieszkańców. Przyznaje też, że relacje z wojskiem są trudne.
– Gdyby zarządzający poligonem zgodzili się na jego umniejszenie, to strata w ściąganych podatkach zwróciłaby się szybko we wzroście atrakcyjności terenów – uznaje jednak.
Przewodnicząca Anna Ankiewicz z osiedla Suchy Las-Wschód wyraża przekonanie, że stratą czasu jest czekanie na opinię RDOŚ, bo i tak mieszkańcy nie zgodzą się na przebieg opiniowanej trasy. Postuluje zebranie wszystkich wniosków zgłaszanych przez mieszkańców i stworzenie kompromisowego projektu.
Inni mówcy zwracają m.in. uwagę na sprzeczne interesy mieszkańców Suchego Lasu i Strzeszyna. Mówią o niechęci włodarzy Poznania do wylotowej ul. Obornickiej (węzeł z obwodnicą) i jej ewentualnej modernizacji. Podkreślają konieczność dogadania się z wojskiem.
– Przecież nie przegramy kolejnej wojny światowej z tego powodu, że odetniemy ten kawałek poligonu – przekonuje radny Michał Przybylski, który zachęca, by stworzyć wspólny front przeciw armii.
Dobitnie brzmi też głos hodowcy ze Złotkowa Leszka Siega, który opowiada, że jego gospodarstwo ma być przedzielone dwupasmową jezdnią w głębokim wykopie, a droga oddalona zaledwie o kilkadziesiąt metrów od jego sypialni…

Nie będzie niczego
Starosta Grabkowski nie ukrywa, że tak duże przedsięwzięcie musi oznaczać czyjąś stratę. Rzecz w tym, by jej wymiar zminimalizować.
– Sam nie chciałbym pod oknami mojego domu słyszeć nieustającego szumu aut – przyznaje.
Z kolei mieszkańcy wspominają, że gdy kupowali posiadłości, zapewniano ich, że obok jest Natura 2000, las i nic tam nie będzie.
– A teraz przed tym lasem mamy mieć dwupasmową drogę – żalą się.
Starosta zapewnia, że wymusi na podwładnych zorganizowanie rozmów między przedstawicielami Zarządu Dróg Powiatowych a reprezentantami mieszkańców. Być może zrealizowany też zostanie postulat radnego Michała Przybylskiego, który prosił o rozpoczęcie poważnych i profesjonalnych negocjacji z wojskiem.

Piotr Górski