Sto czerwonych róż dla jubilatki

Olga Warzecha z Suchego Lasu ukończyła sto lat. W miłej uroczystości urodzinowej uczestniczyli m.in. wójt Grzegorz Wojtera, radny Krzysztof Pilas i Paulina Olszewska z Urzędu Gminy. Nie mogło też oczywiście zabraknąć naszego ,,Magazynu”.

Jubilatka urodziła się pod Berlinem w czasie I wojny światowej, w okresie międzywojennym pracowała w ośrodku dla chorych w Owińskach, w czasie okupacji hitlerowskiej została wywieziona na roboty przymusowe. Po wojnie mieszkała wraz z mężem w Długiej Goślinie, a po śmierci męża w 1995 r. przeprowadziła się do Suchego Lasu.

Recepta na długie życie
Ma pięcioro dzieci, dziewięcioro wnuków i 13 prawnuków. Najstarsza prawnuczka ma 23 lata, najmłodszy prawnuk – półtora roku. Pani Olga niekoniecznie zawdzięcza długowieczność genom – jej siostra zmarła w wieku 79 lat, a brat 56. Jaka jest zatem recepta na dożycie stu lat?
– Nie paliłam papierosów, nie piłam alkoholu i nie odwlekałam wizyt u lekarzy – uśmiecha się na to pytanie Olga Warzecha.
– Równie ważne jest chyba, że mama zawsze była osobą o wielkiej pogodzie ducha – dopowiada jej córka.
Jaka by nie była przyczyna, opłaca się żyć długo, albowiem dyrektor KRUS-u przekazał pani Oldze list z informacją o podwyżce emerytury o ponad 3 tys. zł. List wręczyła zastępczyni dyrektora Lucyna Stachowska, która złożyła też życzenia od siebie:
– Zdrowia, szczęścia, pomyślności i kolejnych lat w dobrym samopoczuciu i w rodzinnej atmosferze miłości – wyliczała z uśmiechem.
Z kolei wójt Grzegorz Wojtera przekazał jubilatce list od premier Beaty Szydło, która życzyła pani Oldze pogody ducha i optymizmu.
– Niech kolejne lata będą szczęśliwe i radosne – dodał już od siebie gospodarz gminy, wręczając jubilatce bukiet stu czerwonych róż i piękny album o Wielkopolsce.

Żywa historia
„Jest pani w wieku, który cechuje doświadczenie i życiowa mądrość oraz niezwykła wiedza historyczna – podkreślił z kolei przewodniczący Zarządu Osiedla Suchy Las Michał Dziedzic. – Wydarzenia, o których możemy dziś czytać w książkach historycznych, są wszak częścią pani życia. Jako cenny i ważny wzór do naśladowania, niewątpliwie stanowi pani autorytet dla młodszych pokoleń”.
Michał Dziedzic napisał te słowa w liście, który jubilatce przekazał radny Krzysztof Pilas.
– Pani życie to żywa historia – dodał od siebie Krzysztof Pilas – a naszym obowiązkiem jest czerpać z tej historii. Mam nadzieję, że będziemy się spotykać na kolejnych rocznicach.
– Daj Boże… – westchnęła na to jubilatka.
My wierzymy, że Bóg będzie łaskawy pozwoli pani Oldze jeszcze wiele razy cieszyć się urodzinami. Wszak najstarsza kobieta świata, Włoszka Emma Morano, skończyła już 116 lat. Ona z kolei za przyczynę swojej długowieczności uważa nietypową dietę (codziennie dwa surowe jajka) i… samotność, jako że w wieku lat 38 rozstała się z mężem i od tej pory jest singielką.

Krzysztof Ulanowski