Pięciolecie klubu „Dębowego Liścia” w Biedrusku

Z inicjatywy Kierownika Ośrodka Pomocy Społecznej w Suchym Lesie Sylwii Nowak-Kabacińskiej, na mocy Zarządzenia Wójta Gminy Suchy Las z dnia 28 lutego 2008 r. powołany został na terenie gminy klub seniora „Dębowy Liść”, którego statutowym zadaniem jest integracja i aktywizacja środowiska osób w wieku poprodukcyjnym w gminie Suchy Las. Klub istnieje przy Ośrodku Pomocy Społecznej, który w pełni go finansuje i nadzoruje jego działalność.

Czas pokazał, jak bardzo ta inicjatywa była trafiona. Dynamiczny wzrost chętnych do działania w klubie spowodował, że na terenie gminy zaczęły powstawać jego filie: na Osiedlu Grzybowym, w Chludowie i w Biedrusku. Ta ostatnia obchodzi właśnie swoje 5-lecie. Jubileuszowa uroczystość odbyła się 22.września w Domu Osiedlowym w Biedrusku, przy udziale władz samorządowych gminy Suchy Las. Obok wójta Grzegorza Wojtery w uroczystości uczestniczyła przewodnicząca Rady Gminy Małgorzata Salwa-Haibach, radny Ryszard Tasarz, przewodniczący Komisji Społecznej Krzysztof Pilas, oraz dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej Sylwia Nowak – Kabacińska. Rolę gospodarza pełnił kierownik Domu Osiedlowego Mirosław Stencel, przy wydatnej pomocy Pauliny Olszewskiej, pełniącej w klubie rolę koordynatora.

Imponująca frekwencja
Członkowie klubu stawili się na jubileuszową uroczystość tak licznie, że choć nie było listy obecności, odnosiło się nieodparte wrażenie, ze nie zabrakło nikogo. Klub liczy około 100 członków i liczba ta ciągle wzrasta. Nic dziwnego, jeśli wziąć pod uwagę jak bardzo są oni ze sobą zintegrowani i zżyci. Doskonale było to widać podczas prezentacji audiowizualnej, jaką bardzo profesjonalnie przygotował członek klubu Zbigniew Woliński. Zawierała ona zdjęcia i nagrania wideo z wycieczek, przeróżnych uroczystości i zajęć tematycznych różnych grup zainteresowań, jakie miały miejsce na przestrzeni 5 lat istnienia klubu, a zebrani żywiołowo reagowali widząc siebie na ekranie w różnych wspomnieniowych sytuacjach.
Oprawę muzyczną uroczystości zapewnił duet muzyczny „Duo Band”, w składzie: Zygmunt Urbaniak i Jerzy Konopa. Obu panom oprócz tego, że zagrali kilka znanych i ciekawych standardów, udało się wciągnąć uczestników imprezy do wspólnej zabawy polegającej na odgadywaniu tytułów rozpoznanych utworów muzycznych. Trzeba przyznać, że zabawa była przednia. Równie udanym występem wokalnym popisała się studentka psychologii, laureatka konkursów wojewódzkich i ogólnopolskich a także wokalistka zespołu „AKCES” – Martyna Cichacka, która z sukcesem zaśpiewała covery m.in. Anny Jantar („To co mam”), czy Czesława Niemena („Dziwny, jest ten świat”).

Dobry żart tynfa wart
Nie po raz pierwszy przy takich okazjach wykazał się poczuciem humoru wójt Grzegorz Wojtera. – Przy muzyce i piosence czas płynie bardzo radośnie i w związku z tym chciałbym państwu zrobić niespodziankę i powiedzieć, że aby było miło i sympatycznie, nie będę śpiewał – rozpoczął swoje krótkie wystąpienie wójt. Jednak w dalszej jego części, zupełnie już poważnie zapewnił członków klubu o swoim pełnym życzliwości poparciu dla ich działań i  aktywności społecznej.
— To nie jest tak, że od wójta wszystko zależy – mówił wójt. – To państwa pieniądze z podatków, ale i państwa inwencja i pomysły składają się na sukces. My z panią Sylwią i całym zespołem jesteśmy jedynie skromnymi organizatorami, ale proszę o nas pamiętać, gdy będziecie znów coś organizowali, aby nie tylko burzliwe spotkania się tu odbywały, ale także takie miłe, jak te organizowane ostatnio. No i do następnego jubileuszu! Tymi słowami wójt pożegnał się z klubowiczami, gdyż spieszył się do dalszych obowiązków, ale pomimo pospiechu poświęcił jeszcze kilka chwil na rozmowę z nami.

Obfitość jubileuszy
– Rzeczywiście trochę tych jubileuszy ostatnio się nawarstwiło – mówi wójt Wojtera – ale wynika to z bardzo dużej aktywności społeczności naszej gminy. W ponad 60 różnych stowarzyszeniach działa kilka tysięcy, śmiało można powiedzieć że ponad połowa mieszkańców, którzy swoją kreatywnością i pomysłowością powodują, że tych pomysłów jest taka nieprzebrana ilość, że gdyby dało się to zamienić na pieniądze, to jako gmina ociekalibyśmy mlekiem i miodem. A tak zupełnie poważnie: dopiero w pewnym momencie każdy samorządowiec może zrozumieć, jak istotna jest ta obywatelskość w życiu społecznym, a kluby seniorskie na pewno prym w tym wiodą.
W podobnym duchu wypowiada się przewodnicząca Rady Gminy Małgorzata Salwa-Haibach. Zapytana o to, jaka jest jej rola i wkład w działalność klubów seniora odpowiada, że czuje się dzisiaj tylko zaproszonym gościem, ale jako radna gminy dba m.in. o fundusze na ten cel, bo byłoby szkoda, aby takie inicjatywy oddolne i takie talenty się marnowały. A rozmowa z kilkoma członkami senioralnego klubu potwierdza, że pani Małgorzata jest osobą szanowaną i powszechnie lubianą.
Zasłużoną estymą i sympatią wśród członków klubu „Dębowy Liść” cieszy się Paulina Olszewska, która od początku istnienia klubu pełni funkcję koordynatora i w praktyce nim zarządza. Przez to że pochodzi z tej miejscowości i wzrastała wśród tych ludzi, różnica wieku nie jest dla niej przeszkodą. – Od początku nie czułam się w klubie obco. Jestem społecznikiem i lubię działać wśród ludzi i dla ludzi – mówi o sobie pani Paulina. I w tym najprawdopodobniej tkwi tajemnica powodzenia znakomitej korelacji między panią Pauliną a seniorami.
Natomiast dyrektor OPS Sylwia Nowak-Kabacińska poproszona o krótką wypowiedź na temat klubu „Dębowy Liść” odpowiada: — Mam ogromną satysfakcję, kiedy widzę jak te kluby żyją swoją siłą a seniorzy cieszą się życiem. Czego by sobie życzyła? Dobrej kondycji finansowej, aby były środki na dobre zarządzanie.

Ryszard Bączkowski