Stan Jeziora Strzeszyńskiego nie budzi zastrzeżeń RDOŚ

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Poznaniu uznała, że Strzeszynek jest tak samo czysty jak cztery dekady temu. Dlatego też umorzyła postępowanie wszczęte na wniosek Polskiego Klubu Ekologicznego.

Strzeszynek to nie tylko najpopularniejsze poznańskie jezioro, ale i najbliższe dla mieszkańców Suchego Lasu.

Wojna o akwen
Od kilku lat trwa wojna o ten akwen. Ekologowie twierdzą, że stan wód się pogarsza i winą za to obarczają także gminę Suchy Las. Nieczystości miałyby spływać z terenu naszej gminy Rowem Złotnickim. Urzędnicy i samorządowcy odpierają te zarzuty. Pracownicy Urzędu Gminy w Suchym Lesie wskazują, że do ewentualnego zanieczyszczania wód może dochodzić już na terenie Poznania. Różnica zdań dotyczy nawet przejrzystości jeziora. Ekologowie twierdzą, że według ich pomiarów na przestrzeni lat ta przejrzystość się pogarsza. Pomiarów dokonują też jednak pracownicy Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta w Poznaniu, którzy uznali, że Strzeszynek należy do najczystszych akwenów w Poznańskiem.
W końcu Okręg Wielkopolski Polskiego Klubu Ekologicznego wysłał do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska zgłoszenie szkody w środowisku wodnym. Dyrekcja wszczęła postępowanie w sprawie podjęcia ewentualnych działań naprawczych. Pod koniec lipca postępowanie umorzyła. Przyczyna? Jezioro jest w dobrym stanie ekologicznym. W wyniku działań rekultywacyjnych jakość jego wód się poprawiła i jest zbliżona do ,,stanu wyjściowego” z 1978 r. Maleje stężenie azotu amonowego i ortofosforanów.

Winniśmy wdzięczność
Zapytaliśmy wójta Suchego Lasu Grzegorza Wojterę czy czuje satysfakcję w związku z decyzją RDOŚ.
– Oczywiście, że czuję – odparł. – Ale nie dlatego, że zarzuty wobec mnie okazały się nieprawdziwe, tylko dlatego, że najbliższe nam jezioro jest w dobrym stanie. Najbliższe nie tylko w kilometrach; nie da się przecież ukryć, że naszą gminę wiąże ze Strzeszynkiem Rów Złotnicki.
Wójt przypomniał, że pracownicy Urzędu Gminy niejednokrotnie monitorowali stan czystości wody we wspomnianym cieku.
Z umorzenia postępowania zadowolony jest też kierownik Referatu Ochrony Środowiska UG Wiesław Orczewski.
– Po wpłynięciu zgłoszenia Polskiego Klubu Ekologicznego, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska miała obowiązek wszcząć postępowanie – zaznacza. – Umorzyła je, biorąc pod uwagę m.in. opinię naukowców z Zakładu Ochrony Wód UAM. Winniśmy jednak wdzięczność prezesowi PKE, że kilka lat temu zwrócił naszą uwagę na problem. Dzięki temu mogliśmy podjąć właściwe działania – podkreśla.
Nasz rozmówca przypomina, że przy rozwiązywaniu problemu współpracowały różne podmioty, jak np. Urząd Gminy w Suchym Lesie, Urząd Miasta w Poznaniu czy starostwo powiatowe. Widocznym efektem działań urzędników jest np. usytuowane na środku jeziora urządzenie do napowietrzania wody.
– Mieszkam niedaleko od Jeziora Strzeszyńskiego – wyjawia Wiesław Orczewski. – Sam się w nim kąpię, więc jestem osobiście zainteresowany czystością akwenu. Jednocześnie obserwuję też negatywny wpływ, jaki na stan wody ma bardzo duża liczba plażowiczów – zwraca uwagę na drugą stronę medalu.

Krzysztof Ulanowski